ZACHOWANIE ZIMNEJ KRWI

  • Szawanezi nigdy nie mieli tu własnej ziemi. Od bardzo dawna korzystają z gościnności innych plemion. To z winy Szawane- żów dochodzi do rozlewu krwi. Krew uderzyła do twarzy Tecumseha. Zacisnął pięści. Kłamstwo!  krzyknął groźnie. — To z winy Długich Noży czerwonoskórzy .muszą uchodzić z ojczystej ziemi na za­chód… To blade twarze oszukują nas i śmiercią płacą za do­broć. Oficerowie porwali się z krzeseł. Błysnęły ostrza szabel. W tą- kach Indian zalśniły tomahawki. Przez ułamek sekundy mie­rzyli się nienawistnymi oczyma. Harrison jednak zachował zimną krew.Spokojnie, panowie — powiedział. Potem zwrócił się do Tecumseha.

Witaj na stronie! Jestem z zawodu przedszkolanką, mam ogromne doświadczanie do pracy z dziećmi chcę dzielić się z Wami moja wiedza w tym temacie. Zapraszam do regularnego odwiedzania mojego serwisu.