STO TYSIĘCY

Ile? Sto tysięcy — sapnął z tłumioną wściekłością.Kiedy reszta?Nieprędko. Może za rok. To wszystkie moje oszczędności.Łżesz, kuzynku, łżesz! Ale niech będzie. Johann z zadowo­leniem podrzucił paczkę pieniędzy do góry, sprytnie ją chwycił i ukrył w wewnętrznej kieszeni bluzy. — Możesz na mnie li­czyć — powiedział przyjaźnie do Dawisa. — Teraz jesteśmy nie tylko kuzynami, ale także wspólnikami. — Roześmiał się rubasz­nie i wstając zza stołu klepnął majora w ramię. — No to pro­wadź do gubernatora — dodał niespodziewanie. Po co?Uspokój się. — Szeroki uśmiech wykrzywił twarz trampa.Przynoszę straszne wieści… Indianie wykopali topór wojenny.Żartujesz… ,Nie żartuję. Osada w widłach Wabash Riyer i Wąskiej Strugi już nie istnieje.

Witaj na stronie! Jestem z zawodu przedszkolanką, mam ogromne doświadczanie do pracy z dziećmi chcę dzielić się z Wami moja wiedza w tym temacie. Zapraszam do regularnego odwiedzania mojego serwisu.