PODDANIE SIĘ

Tecumseh stanął przed nimi. Spojrzał surowo w ich twarze. Nie usłuchaliście rady wodza Szawanezow — powiedział — nie opuściliście ziemi czerwonoskórych, mimo że zima dawno już odeszła. Musiała przemówić broń Związku Opora.Biali milczeli.Daruję wam życie. Tecumseh nie jest mordercą. To tylko blade twarze zabijają dzieci i kobiety, a potem sprzedają ich skalpy za dolary w faktoriach białych ludzi. — Wódz zwrócił oczy na płonącą osadę.. Podniósł rękę. — Spójrzcie! Wigwamy backwoodsmenów zniszczy ogień. A wy podpiszecie dokument, że nigdy tutaj nie wrócicie. Wówczas darujemy wam życie.Jeden z osadników skinął głową i powiedział:Dobrze, zrezygnujemy z ziemi nad Wąską Strugą i Wabash River.I wydacie morderców wyandockiej rodziny, łowców skalpów, Jerry’ego Connela i Johanna Guntera — stawiał dalsze warunki Tecumseh.

Witaj na stronie! Jestem z zawodu przedszkolanką, mam ogromne doświadczanie do pracy z dziećmi chcę dzielić się z Wami moja wiedza w tym temacie. Zapraszam do regularnego odwiedzania mojego serwisu.