NA POCZĄTKU

Na początku lat siedemdziesiątych bo­wiem nieliczne głosy wskazujące, że wzrasta­jąca zamożność społeczeństwa nie zwalnia od baczenia, komu żyje się lepiej, a komu gorzej, były krytykowane jako wsteczne, demagogiczne czy wręcz „sekciarskie”. Niemniej nawoływa­nia Skalskiego do masowej produkcji nietrwa­łych i tanich rzeczy, do obfitości dóbr „załatwiających” problemy społeczne, również spotkały się z krytyką. „Kultura” opublikowa­ła artykuł Jerzego Szejnocha Demagogia ma­leńka taka, w którym czytamy: Wszystko to wygląda po części, może się mylę, na swego rodzaju lobby dobrze zarabiających, którzy, zbytnio się z tym nie kryjąc, domagają się zwiększenia rozpiętości płac, likwidacji lub ograniczenia spożycia społecznego, bo niby po co obciążać nim budżet państwa, kiedy wszy­stko można od razu do rączki (ich?).

Witaj na stronie! Jestem z zawodu przedszkolanką, mam ogromne doświadczanie do pracy z dziećmi chcę dzielić się z Wami moja wiedza w tym temacie. Zapraszam do regularnego odwiedzania mojego serwisu.