LOS MIESZKAŃCÓW

Oficerowie zawrzeli. Harrison powstał, gestem uciszył zebra­nych, a Tecumsehowi polecił mówić dalej Wodzowie Związku Oporu przynieśli do Vincennes wampumy pokoju i przyjaźni. Jeśli blade twarze chcą mimo to uwięzić  Tecumseha i jego wodzów, jesteśmy gotowi. Czekamy na decyzję gubernatora.Sachem Szawanezow mówił w języku angielskim, wszyscy więc rozumieli go doskonale. Harrison wyszedł zza stołu i zwrócił się do Indian:Niech wodzowie szawaneskiej konfederacji siadają. Na aresztowanie zawsze mamy czas. Wszyscy jesteście w naszych rękach. A los mieszkańców Vincennes w rękach naszych wojowników — głos Tecumseha zabrzmiał twardo.Co te słowa mają znaczyć? — wtrącił Perry.

Witaj na stronie! Jestem z zawodu przedszkolanką, mam ogromne doświadczanie do pracy z dziećmi chcę dzielić się z Wami moja wiedza w tym temacie. Zapraszam do regularnego odwiedzania mojego serwisu.