DOSKONALI JEŹDŹCY

A tymczasem oddział indiańskich jeźdźców zbliżył się do , fortu na odległość strzału z muszkietu.  Załomotały o ziemię kopyta mustangów. Wyciągniętym galopem przemknęli w ulewie wiosennego słońca. Wiatr roz­wiewał pióropusze.To pewnie jakieś plemię z południa lub z zachodu — po­wiedział gubernator. — Nie widziałem jeszcze takich strojów i takich piór.To Dakoci zza Missouri — wyjaśnił Caldwell i dodał:Doskonali jeźdźcy.Gubernator skinął głową.Indianie przemknęli w dudnieniu kopyt i niby widziadła z bajki wtopili się w niedaleki bór.Tecumseh pokazał nan. swoją armię.Yes, o to mu chodziło. — Czoło gubernatora przecięła gruba zmarszczka, a w głębi oczu czaiło się zakłopotanie. 

Witaj na stronie! Jestem z zawodu przedszkolanką, mam ogromne doświadczanie do pracy z dziećmi chcę dzielić się z Wami moja wiedza w tym temacie. Zapraszam do regularnego odwiedzania mojego serwisu.